Dacia Lodgy Stepway - test

Potrzebujesz samochodu przestronnego, z dużym bagażnikiem, którym w razie potrzeby pomieści siedem osób? Dacia Lodgy spełnia te kryteria, a dodatkowo ma jeden niepowtarzalny atut... niską cenę.

Dacia Lodgy Stepway 1.2 TCe 115 KM, 190 Nm — test

Terenowy tylko z wyglądu

Pakiet stylistyczny Stepway nadaje Lodgy bojowego charakteru i sprawia, że wyróżnia się z tłumu. Uwagę przykuwa zarezerwowany wyłącznie dla tej wersji niebieski lakier "Azurite". Auto zostało wyposażone w liczne dodatki i akcenty podkreślające terenowy charakter. Na pokładzie znalazły się m.in. matowe nakładki na nadkola i drzwi z tworzywa sztucznego, srebrne osłony zderzaków, osłona silnika i relingi dachowe.

Żadnych zmian konstrukcyjnych jednak nie wprowadzono. Prześwit pozostał bez zmian (12cm), a napęd przekazywany jest wyłącznie na przednie koła. Dacią nie wjedziemy zatem w trudniejszy teren. Możemy za to przejechać nieutwardzoną drogą, nie martwiąc się o lakier.

Mnóstwo przestrzeni

W środku jest niestandardowa tapicerka sygnowana logiem Stepway.

W kabinie jest bardzo dużo miejsca. Kierowca z łatwością znajdzie dogodną pozycję. Niestety kierownica jest regulowana jedynie w pionie. Z tyłu jest wystarczająco przestrzeni dla trzech dorosłych osób. Dzięki nieobecności tunelu centralnego, środkowe siedzenie jest w pełni użyteczne. Pasażerowie dwóch pierwszych rzędów na pewno nie będą narzekać na brak przestrzeni nad głową. Fotele są wygodne, jednak siedzisko nie jest odpowiednio wyprofilowane i brakuje podparcia ud. Podparcie boczne również powinno być większe. Wsiadanie i wysiadanie ułatwiają duże drzwi, które otwierają się szeroko.

Trzeci rząd stanowią dwa standardowe fotele. Żeby się do nich dostać, należy złożyć środkową kanapę. Jest to proste i wygodne rozwiązanie. Osoba dorosła zmieści się bez większego problemu. Miejsca nad głową nadal jest wystarczająco, pomimo opadającej linii dachu.

"Tanio" nie oznacza "źle"

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Projektanci kokpitu Lodgy spisali się dobrze. Na pierwszy rzut oka nie widać, że mamy do czynienia z samochodem budżetowym. Deska rozdzielcza jest prosta i przyjazna dla użytkownika. Wszystkie guziki są rozmieszczone ergonomiczne. Wyjątkiem może wydawać się sterowanie tempomatem i ogranicznikiem prędkości, jednak po pewnym czasie okazuje się to bardzo wygodne rozwiązanie. Jako były posiadacz dwóch samochodów marki Renault nie będę narzekać na sterowanie radiem poprzez pilota umieszczonego pod kierownicą. Nauczenie się na pamięć położenia kilku guzików trwa pół minuty. Swoboda sterowania radiem bez względu na chwilową pozycję kierownicą jest bezcenna.

W środku nie brakuje różnych wstawek, które mają uatrakcyjnić wygląd. Obwódki wokół wylotów powierza, konsoli środkowej i zegarów mają pastelowo-niebieskie zabarwienie. Pokrętła do sterowania nawiewem oraz znaczek na kierownicy mają chromowane wykończenie. Deska rozdzielcza jest wykończona różnymi fakturami. Całość wygląda estetycznie.

"Taniość" auta zauważyć można przy pierwszym kontakcie z materiałami, których użyto. Wszystkie plastiki są twarde. Ani na desce rozdzielczej, czy nawet na podłokietnikach na drzwiach nie ma choćby grama pianki. Trzeba jednak nadmienić, że nic nie trzeszczy. Spasowanie jest na dobrym poziomie. Oszczędności widać również w wykończeniu (np. klapa bagażnika jest pokryta tapicerką tylko w środkowej części klapy, tak aby zakryć mechanizm zamka). Czujny obserwator szybko dostrzeże wiele elementów z poprzednich generacji Renault. Klamki, zegary, fotele, lewarek zmiany biegów, manetki — to wszystko już gdzieś widziałem.

Funkcjonalnie, choć są braki

Bagażnik ma 827 litrów. Fotele trzeciego rzędu niestety nie chowają się w podłodze. Można je złożyć lub wyciągnąć całkowicie. Maksymalna pojemność bagażnika to aż 2617l. Po lewej i po prawej stronie kufra umieszczono haczyki na torby z zakupami. Z lewej strony jest również mała kieszeń na drobiazgi. Narzędzia do zmiany koła pozostawiono bez żadnego przykrycia. Samo koło jest pod podłogą, ale dostęp do niego jest od zewnątrz samochodu.

Z przodu pasażerowie mają do dyspozycji m.in. schowek w górnej części deski, półkę i mały schowek przed nogami pasażera, kieszenie w drzwiach oraz siatkę po lewej stronie fotela pasażera i dwa uchwyty na napoje

Z tyłu jest trochę gorzej. Rodzinny van powinien oferować nieco więcej praktycznych rozwiązań. Brakuje stolików za przednimi fotelami. Jest tylko jeden uchwyt na napój, a kieszenie w drzwiach są za małe. Cieszy za to oddzielne oświetlenie dla drugiego rzędu oraz gniazdo zapalniczki.

Za to pasażerowie trzeciego rzędu nie będą narzekać. Producent przewidział do ich dyspozycji oddzielne oświetlenie, dwa uchwyty na kubki i dwa schowki. Są również uchylne tylne szyby.

Dla spokojnego kierowcy

Lodgy to reprezentant starej, francuskiej szkoły tworzenia samochodów. Auto jest wygodne i miękko zestrojone. Nierówności są wybierane bardzo dobrze. Wyjątkiem mogą być poprzeczne przeszkody (np. próg zwalniający, krawężnik), które pokonuje się z niewielką prędkością. Wówczas zawieszenie staje się nieoczekiwanie twarde.

Układ kierowniczy jest bardzo lekki. W mieście okazuje się to dobrym rozwiązaniem, bo ułatwia manewrowanie. Podczas szybszej jazdy kierownica chodzi jednak zbyt lekko i autem łatwo zakołysać. Układ powinien stawiać trochę więcej oporu.

Duży plus za maskę na teleskopie.

Silnik jest całkiem żwawy. Z uwagi na niską wagę (1300kg), moc 115 zapewnia odpowiednią dynamikę. Spodobał mi się lekki świst turbiny, słyszalny w kabinie. Kultura pracy stoi na wysokim poziomie. Spalanie w trasie przy prędkości 90km/h wynosi 4.9l, a przy 140km/h już 9l. W mieście motor zadowoli się 7l podczas spokojnej jazdy bez korków. Jeśli jednak utkwimy w porannym szczycie, to konsumpcja wzrośnie do 8.5–9l/100km.

Widoczność jest bardzo dobra. Z każdej strony otaczają nas duże powierzchnie szkła. Lusterka boczne są duże i ułatwiają manewry. Zalecam jednak dokupienie czujników parkowania, bo Lodgy jest po prostu długa. Wyciszenie jest dobre do prędkości ok. 100km/h, później słychać wyraźny szum powietrza.

Podsumowanie

Moim zdaniem Dacia Lodgy to świetny wybór dla osoby pragmatycznej, której nie przeszkadzają twarde plastiki, czy braki w wykończeniu. Doceni ona na pewno ilość miejsca, duży bagażnik i fakt, że za rozsądną kwotę kupi auto nowe z gwarancją.

Prezentowany model kosztuje 61.020zł, a wyposażenie obejmuje właściwie wszystko. Na pokładzie znajdziemy m.in. nawigację, radio z Bluetooth i USB, czujniki parkowania, klimatyzację, tempomat i pakiet Stepway. Jeżeli uważasz, że to za dużo, to Dacia w tej chwili oferuje serię limitowaną Open. Za 42500 możesz kupić Lodgy z komputerem pokładowym, radiem z Bluetooth i USB i elektrycznymi szybami z przodu. Do pełni szczęścia polecam dokupić czujniki parkowania za 650zł i klimatyzację kosztującą 2000zł. Za nieco ponad 45 tysięcy otrzymujemy auto przestronne i z wystarczającym wyposażeniem. Dla przykładu konkurencyjny Citroen C4 Picasso w bazowej wersji, to wydatek rzędu 72000zł, a Forda C Maxa kupimy najtaniej za 68700zł.

Test video tego samochodu znajdziecie niebawem na DriveTube PL. Zapraszam również do polubienia mojej strony na Facebooku

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Edycje specjalne w dwóch słowach: Pagani Zonda [część 1] Mgły podwójnym nie rozpędzisz – rzecz o tylnym oświetleniu przeciwmgłowym Top 10: najciekawsze samochody uterenowione Pierwsze musi być wyjątkowe Škoda Citigo 1.0 MPI 75 KM Style – test [wideo] Używany Fiata Seicento - test - Auto Dla Kowalskiego [wideo] Dodatkowe światło stop – motocykl a samochód Mała, duża Alfa - test Alfa Romeo MiTo Mercedes-Benz GLC 250 4MATIC Coupé – test [wideo] Używane Volvo V50 - test | Auto Dla Kowalskiego [wideo] Škoda Fabia Monte Carlo 1.2 TSI 110 KM DSG – test [wideo] Audi A4 2.0 TFSI 252 KM quattro - test [wideo] Trzecie światło STOP – geneza, historia, stan obecny Motocykl w automacie niekoniecznie jest bezpieczniejszy. Polemika z Maciejem Banaszakiem Subaru Outback 2.5i Exclusive Lineartronic – test [wideo] Edycje specjalne w dwóch słowach: Fiat 500 [część 3] Mistrzowie driftu Moto Historie #6 - Pogromca Luźnej Nawierzchni Historia: Volvo, czy to naprawdę ty? Motocykl z automatyczną skrzynią biegów na tle historii i obowiązujących przepisów Lexus GS F - test [wideo] Lampy do jazdy dziennej, doświetlenie zakrętów i żółta pozycja – co nowego w oświetleniu motocyklowym? Renault Mégane Energy TCe 130 BOSE – test [wideo] Światła pozycyjne a postojowe – czym się różnią?

Popularne w tym tygodniu:

Audi A3 Sportback 1.4 TFSI e-tron – test [wideo] Peugeot 308 1.2 PureTech 130KM EAT6 Allure – test [wideo]